Avinox opublikował 19 maja 2026 roku oświadczenie, w którym wprost odpowiada na rosnącą krytykę branży: mocniejszy silnik eMTB nie jest równoznaczny z szybszym rowerem ani większym ryzykiem na szlaku.

Moc a prędkość: co mówi oświadczenie Avinox z maja 2025

Producent rozróżnia dwa pojęcia, które w dyskusjach o eMTB często są mylone: moc (torque delivery, zdolność do pokonywania oporu) i prędkość (faktyczne km/h). Systemy Avinox mają według producenta działać w granicach obowiązujących limitów prędkości dla pedelców, a wysoki moment obrotowy ma pomagać przede wszystkim przy niskich prędkościach: na stromych podjazdach, w technicznym terenie, przy omijaniu przeszkód skalnych. Algorytmy wspomagania są opisane jako "płynne i przewidywalne", co ma redukować ryzyko utraty równowagi lub zatrzymania w trudnym miejscu. Producent wskazuje też, że system automatycznie redukuje moc podczas zmiany biegów, żeby chronić napęd: łańcuch, kasetę i przerzutkę.

Cover

Ile w tym prawdy: fizyka podjazdów i realne ograniczenia prędkości

Argument Avinox ma solidne podstawy fizyczne. Na podjeździe o nachyleniu 20% rowerzysta potrzebuje znacznie więcej siły niż na płaskim odcinku, a silnik o wyższym momencie obrotowym pozwala utrzymać kadencję i kontrolę bez gwałtownych szarpnięć. Pedelec w UE jest ograniczony do 25 km/h wspomagania, więc dodatkowa moc przekłada się na lepszy "start" z miejsca i płynniejsze pokonywanie przeszkód, a nie na wyższe prędkości na zjazdach, gdzie silnik i tak nie pracuje. Każdy rower, elektryczny czy nie, może osiągać na zjeździe prędkości przekraczające 50 km/h, a to jest kwestia hamulców i umiejętności, nie silnika.

Cover

Demokratyzacja MTB i argument o dostępności dla różnych grup

Avinox powołuje się na konkretne grupy użytkowników, którym wysoka moc faktycznie pomaga: osoby z niepełnosprawnościami, ciężsi rowerzyści, osoby transportujące ładunek cargo, seniorzy. To argument, który ma realne pokrycie w doświadczeniach użytkowników eMTB na całym świecie. Dla kogoś, kto ze względu na kondycję lub ograniczenia fizyczne nie mógłby pokonać stromego podjazdu na rowerze tradycyjnym, silniejszy silnik oznacza dostęp do szlaków, które inaczej byłyby poza zasięgiem. Producent sugeruje, że sztywny limit mocy bez uzasadnienia technicznego mógłby wykluczyć właśnie tych użytkowników.

Zdrowie i zmęczenie: rower elektryczny nie zwalnia z wysiłku

Oświadczenie Avinox skupia się na mocy i kontroli, ale pomija jeden aspekt, który dla rowerzysty jest istotny: rower, nawet elektryczny, jest narzędziem aktywności fizycznej. Badania dotyczące eMTB konsekwentnie pokazują, że jazda na elektrycznym rowerze górskim angażuje układ sercowo-naczyniowy i mięśniowy na poziomie umiarkowanym do intensywnego, szczególnie na technicznym terenie. Silnik wspomaga, ale nie zastępuje wysiłku rowerzysty, a kadencja i zaangażowanie nóg pozostają kluczowe dla jakości treningu i długoterminowego zdrowia stawów.

Ryzyko pojawia się, gdy bardzo wysoka moc wspomagania sprawia, że rowerzysta przestaje pedałować aktywnie i traktuje eMTB jak skuter terenowy. Przy takim podejściu traci się większość korzyści zdrowotnych, a obciążenie hamulców, opon i ramy rośnie nieproporcjonalnie do umiejętności prowadzącego. Zdrowe zmęczenie po jeździe to sygnał, że system pracował razem z rowerzystą, a nie zamiast niego. Oświadczenie Avinox odpowiada na realny problem w debacie o eMTB: moc silnika jest często mylona z prędkością i niebezpieczeństwem, a to uproszczenie szkodzi dyskusji o sensownej regulacji.